L. napisał:
Tylko nurtuje mnie jedno pytanie, czy to kamera czy lampa do efektów świetlnych?
taki laser na imprezy chyba
Jeśli to był tylko laser to dlaczego było na niego zbliżenie?
Ja, tak jak L., odniosłam wrażenie, ze House ustawił kamerę i spokojnie poszedł siedzieć do wanny, wiedząc, ze i tak będzie w posiadaniu różnych smaczków, które później wykorzysta.
_________________ Toaroraptorus vel Szpon Sprawiedliwości
Bywają rozstania niezależne od dwojga.Bolesne bo żadne go nie chce. Wysłany:
Sro 0:07, 29 Kwi 2009
_________________ Toaroraptorus vel Szpon Sprawiedliwości
Bywają rozstania niezależne od dwojga.Bolesne bo żadne go nie chce. Wysłany:
Sro 0:57, 29 Kwi 2009
e tam Hałsa wyprzedzają tylko dwa seriale. Chociaż ja też nie rozumiem tego spadku, przecież odcinki coraz lepsze, chyba że ludzie zrazili się słabymi, poprzednimi i przestali oglądać, ale jak tak to nie byli prawdziwymi fanami D
_________________ avek ukradziony Juniuś, nie mogłam się powstrzymać i nie spoilerować banerek wynaleziony na fanpopie Moje siostrzyczka Nemezis i Sevir i nasza mamuta Maagda Mój prywatny, jedyny i niezastąpiony kaloryferek Alan
Fani Bones głosujcie na serial TUTAJ Wysłany:
Sro 9:05, 29 Kwi 2009
Genialny odcinek
Dawno się tak nie uśmiałam
Akcja w kostnicy, Amber i House i Cały wieczór kawalerski od porwania po atak truskawkowy
Chase i Wilson po prostu mnie rozłożyli nieźle byli wstawieni Wilson w bokserkach szukający drogi do.... własnego mieszkania
Jak Cuddy o tym wspomniała to o mało co nie spadłam z łóżka
+ stary, dobry humor House'a
+ James "Impreza jest w moim mieszkaniu" Wilson
+ Robert "porwij mnie" Chase
+ Chris "jestem gorący" Taub
+ cały wieczór kawalerski
+ wszczepienie implantu
+ kostnica
+ zestaw słuchawkowy
- Rola Amber, zaczęło to przypominać jeden z tych seriali, co to pojawiają się superbohaterowie. Ogólnie Amber podpowiadająca House'owi jako umysł Housa wydaje mi się pomysłem nietrafionym. To serial o ekscentrycznym lekarzu, a nie wariacie lekarzu. Zobaczymy jak będzie dalej.
- próba zabicia Chase'a
Według mnie - najlepszy odcinek w tym sezonie. Dawno się tak nie uśmiałam, w zasadzie przy każdej scenie. Wilson liżący striptizerkę i wyjmujący kieliszek z wódką spomiędzy jej piersi - WOW! Tego się po nim nie spodziewałam ;D
Świetny był House jako "mistrz ceremonii" podpalający piramidę kieliszków (wcześniejsze ćwiczenia w kostnicy też genialne). Świetny był Chase, który kazał się porwać i Foreman, który "zapłacił 50$,żeby zobaczyć 13 ze striptizerką".
Co zaś do Amber - podoba mi się w serialu, ale jako wytwór zmęczonego mózgu House'a. Zaniepokoiło mnie to,że "istnieje", pomimo że House się wyspał. Jako halucynacja jest ciekawa, jako objaw choroby psychicznej - już nie. Wolałabym,żeby House był jednak zdrowy psychicznie (jak na niego, oczywiście). Wystarczy przecież, że ma tyle problemów fizycznych i że sam się wykańcza Vicodinem i trybem życia, nie bardzo rozumiem, czemu scenarzyści mieliby z niego robić jeszcze wariata. Przecież to NIEZAWODNOŚĆ UMYSŁU House'a jest w nim taka "pociągająca", a cały serial "bazuje" na kontraście pomiędzy jego fizycznością, a psychiką. Tak więc - nie jestem przekonana do tego wątku.
Choć sama Amber, jako postać - świetna ("Stupid imaginary pen!"). Tylko Anne Dudek się trochę przytyło
Podobało mi się,że Amber reprezentuje tu być może "ciemną stronę House'a". To, że lubi mieszać między ludźmi itd. Ale wątku z "próbą zabicia Chase'a" nie załapałam
Jako, że moją światłą wypowiedź nt. odcinka wystrzeliło w kosmos, postaram się napisać po raz drugi, choć nie wiem czy wyjdzie mi tak składnie, jak na gorąco, zaraz po obejrzeniu.
Ogólnie odcinek 10/10
** Pomysł z Amber jako alter ego - rewelacyjna, wprowadza "drugą stronę" House'a, tę od przemyśleń, tę niewidoczną. I wcale by mi nie przeszkadzała taka konwencja, pod warunkiem, że nie oznacza problemów psychicznych naszego doktorka.
** Przypadek może banalny (phi! sarkoidoza!), ale poprowadzenie wątku podobało mi się, nie mówiąc już o scenie z okuralami
** pomysł porwania Chase ok, ale wykonanie bez emocji
** Impreza w mieszkaniu WIlsona - iście szatański pomysł
** Taub roztańczony i ta jego mina - bezcenne
** Trening w kostnicy wymiata
Mam wrażenie, że dopiero TERAZ sezon zaczyna się rozkręcać - szkoda, że jednocześnie się kończy. CHoć to i może dobra politytka - na nudny kolejny sezon nikt by nie czekał
_________________
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już chyba
przesadziłam... Wysłany:
Czw 9:09, 30 Kwi 2009
Dopiero niedawno obejrzałem odcinek. Cały emanował dużą dawką humoru. Scena w kostnicy, Wilson bez majtek, Taub w otoczeniu dziewczyn, dialogi Amber i Housa. Ogólnie robi się coraz ciekawiej lecz martwi mnie jedna rzecz. Czytając wasze komentarze odnoszę coraz większe wrażenie, iż wątek medyczny schodzi na drugi plan. Powstaje coraz więcej wątków prywatnych niż medycznych. na razie //ort. jest to ok, ale wydaje mi się iż spadki oglądalności są właśnie tym wywołane.
_________________ Zamałżowiony kochanej Pauli :* Wysłany:
Pią 19:45, 01 Maj 2009
Dawno nie było takiego odcinka, który by sprawił, że umierałam ze śmiechu, więc przyjęłam 5x22 z otwartymi ramionami.
Przede wszystkim - Amber. Jak dla mnie, bombowy pomysł. Naprawdę, rozmowa z samym sobą, a jednocześnie nie z sobą jest świetna. No i Amber siedząca na szafce z dużym czerwonym lizakiem xD
Porwanie Chase'a - sama propozycja bombowa, ale potem jakoś to się rozmyło. Za to sam wieczorek kawalerski - padłam. Zwłaszcza po rozmowie Wilson-Foreman o 13:
- Nie przeszkadza ci to?
- Coś ty, zapłaciłem 50 dolarów, żeby to zobaczyć!
- Pasujecie do siebie - zaufanie przede wszystkim!
^^
Ta piosenka to, zdaje się, Public Enemy "Fight the power"
_________________ tramwajem jadę na wojnę, tramwajem z przedziałem: 'nur fur Deutsche'
z pierwszosierpniowym potem na skroni, z zimnem lufy Visa w nogawce spodni
siekiera, motyka, piłka, szklanka,
biało-czerwona opaska moja - opaska na ramię powstańca
w kieszeni strach, orzełek i tytoń w bibule
ja nie pękam, idę w śmierć ot tak - na krótką koszulę Wysłany:
Sob 13:57, 02 Maj 2009
ogolnie odcinek bardzo mi sie podobal i taniec House'a niosącego radio do tego chłopaka i wieczor kawalerski Chase'a u Wilsona, ale najlepsza wg mnie była Amber po prostu super
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2, 3, 4Następny
Strona 2 z 4
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach