 |
|
 |
|
| Zobacz poprzedni temat
:: Zobacz następny temat
|
| Wiadomość |
Autor |
|
 |
|
Według mnie jest genialny - podziwiam go jako przyjaciela House'a - jest nie zastąpiony, uwielbiam moment, gdy Wilson próbuje szantażować Grega - by ten zatrudnił nowych pracowników dzwoni do niego udając porywacza - a później dokonuje zniszczenia jego gitary - nie bojąc się konsekwencji Tylko on jest w stanie przemówić House'owi do rozumu, choć ten rzadko się do tego przyznaje...
A, co najważniejsze - udowodnił, że przyjaźń bez względu na wszystko jest możliwa, jego empatia i cierpliwość - do pozazdroszczenia
|
|
|
_________________ "...Jestem na wyspie, na której wszyscy kłamią.
Jeśli na niej jestem,
to znaczy, że kłamię, mówiąc, że kłamią,
czyli, że mówię prawdę
ale jeśli prawdą jest to, że wszyscy kłamią,
to ja też kłamię, kłamiąc, że wszyscy kłamią,
czyli mówię prawdę..."
Wysłany:
Wto 20:40, 08 Wrz 2009 |
|
dreamer
Student medycyny


Dołączył: 18 Sie 2009
Posty: 16
Miasto: Neverland
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
 |
|
|
Jędzusz.
Student medycyny


Dołączył: 01 Lis 2009
Posty: 13
Miasto: Szamotuły.
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
Jak można nie lubić dr Wilsona, przecież on jest taki kochany (;
On i House - duet idealny. Kto nie chciałby mieć takiego przyjaciela? Inteligentny, cierpliwy, z ironicznym poczuciem humoru i tą dobrocią w oczach. Przecież tak naprawdę tylko on ma wpływ na Grega i bez niego nie byłoby tego serialu. Tak, tak, to moja ulubiona postać (;
|
|
|
Wysłany:
Nie 11:15, 27 Gru 2009 |
|
Eroll
Student medycyny


Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 9
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
Wilson jest świetną postacią! Jedną z tych najlepszych. Jest bardzo sympatyczny, no i co najważniejsze jest przyjacielem House'a. Czasami się zastanawiam, jak on z nim wytrzymuje?, znaczy Wilson z House'm, nie na odwrót
|
|
|
_________________
maagdaa - mój prywatny rozczoch z Octoberem w ręce!
Najlepsza Siostra na świecie,Agawa :*& Nigide Braciszek & Nuttie Kuzynka 65 stopnia! &
Wujek JigSaw, Peach - Mój Miiiiziaaak :*
"Maybe -Forumowa Maskotka" by Mrukasia :*
Wysłany:
Wto 17:56, 05 Sty 2010 |
|
maybe_55
Dziekan Medycyny


Dołączył: 18 Paź 2009
Pochwał: 34
Posty: 7522
Miasto: Myślenice
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
|
Ugabuga
Student medycyny


Dołączył: 10 Lis 2009
Pochwał: 1
Posty: 92
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
Bardzo sztuczna postać. Pasuje do kawału - kiedy Wilson się śmieje, wygląda tak, a kiedy jest smutny, wygląda tak samo (pacjentom dobre i złe nowiny też mówi tym samym tonem - może to kwestia aktora, tego nie będę się czepiał). Tak jak by nie posiadał emocji - ktoś zabiera mu śniadanie - nic, wyśmiewa go - nic. Nie zależy mu na swoim zdaniu - bez problemu Hałs narzuca mu swoje. Na pieniądzach mu też nie zależy - wydaje je na Hałsa (często). Nie wierzę, że istnieją tacy ludzie. Jedyny moment kiedy okazał emocje to śmierć Amber. Fakt, że te cechy go wyróżniają. Wszyscy tutaj są skrajnie przebarwieni. W którymś z odcinków Hałs stwierdził, że ludzie bezwzględnie mili są upośledzeni umysłowo, dziwne, że nie czepiał się Wilsona
|
|
|
Wysłany:
Sro 1:30, 06 Sty 2010 |
|
sunsee
Student medycyny

Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 8
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
sunsee Wilson nie jest taki całkiem pozbawiony emocji i House wbrew pozorom nie tak łatwo narzuca mu swoje zdanie. Nie wiem na którym sezonie jesteś, ale w sumie chyba w każdym były sytuacje kiedy Wilson powstrzymywał House'a przed czymś (dosypywał mu proszków do kawy, porwał gitarę i szantażował w 4 sezonie itp) mogłabym wiele takich sytuacji wymieniać. Poza tym House czasem czepia się Wilsona że ten jest za miły.
|
|
|
_________________
avek ukradziony Juniuś, nie mogłam się powstrzymać i nie spoilerować banerek wynaleziony na fanpopie
Moje siostrzyczka Nemezis i Sevir i nasza mamuta Maagda
Mój prywatny, jedyny i niezastąpiony kaloryferek Alan
Fani Bones głosujcie na serial TUTAJ
Wysłany:
Sro 1:38, 06 Sty 2010 |
|
nimfka
Dziekan Medycyny


Dołączył: 13 Sty 2009
Pochwał: 21
Posty: 9133
Miasto: HouseLand
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
nimfko
Doszukujesz się w postaci głębszej głębi. Jest miły, inteligentny, więc na pewno musi mieć emocje, świeży oddech, etc , tyle że w filmie tego nie ma. Nie twierdzę, że to postać bez sensu. Gdyby złożyć Hałsa i Wilsona w jedno, to ten drugi tworzył by lepszą połowę, sumienną, rozsądną, ale ten pierwszy to dynamika i impulsywność. Takie właśnie role grają w swoim "związku" i dlatego ten "związek" jest ciekawy, choć nienaturalny
To że Postać Wilsona jest słabszą częścią tego "związku", widać też po efektach działań o których piszesz. Antydepresanty, które dał Hałsowi miały sprawić, że ten będzie milszy, efektem było dosypanie amfy Wilsonowi (na zasadzie - zamieńmy się rolami, zobaczymy kto pierwszy wymięknie). Zabranie gitary, miało wymusić stworzenie zespołu - Hałs stworzył zespół, ale nie przez brak gitary - temat na inny wątek, ale w skrócie - dlatego, że bardzo go potrzebuje
|
|
|
Wysłany:
Sro 12:47, 06 Sty 2010 |
|
sunsee
Student medycyny

Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 8
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
@sunsee, ja po prostu kompletnie nie rozumiem o co Ci chodzi:
Wilson dumny z siebie:
Wilson oburzony:
Wilson zniecierpliwiony:
Wilson zmartwiony:
Wilson zdeterminowany:
Wilson winny:
Wilson wkurzony:
Wilson rozbawiony:
Wilson rozczarowany:
Wilson złośliwie usatysfakcjonowany:
Celowo użyłam scen pochodzących z tylko jednego odcinka, żebyś nie stwierdziła, że wyłapałam pojedyncze momenty, okazywania przez niego uczuć, rozsiane po sześciu sezonach.
James Wilson jest osobą starannie unikającą konfliktów, powściągliwą i panującą nad emocjami. Ale doprawdy trudno mi pojąć jak można uważać go, za postać wypraną z uczuć czy emocji. Przypomnij sobie takie odcinki jak:
[1x07] Fidelity czy [2x06] Spin (skłonność Wilsona do kobiet)
[1x10] Histories i [5x17] The Social Contract (jego poczucie winy i obowiązku oraz skąd się wzięło)
[3x20] House Training (odcinek, który genialnie pokazuje kryjące się w Wilsonie sprzeczności i mieszane uczucia. Chęć bycia pomocnym i uczynnym, a jednocześnie sztuczność zachowań a'la "pan milusi" dla pacjentów)
[4x01] Alone, [3x10] Merry Little Christmas czy [6x07] Known Unknowns (James potrafi być złośliwy i mściwy, ale w połączeniu z bezkonfliktowością objawia się to działaniem pośrednim)
Rozumiem, sinaj, że uważa postać Cuddy za płaską, bo jest dużo gorzej zarysowana, a wszelkie dotyczące jej wątki poruszane dosyć szablonowo. Ale Wilson? Ta postać jest opisana mocno, niestandardowo i ciekawie.
|
|
|
Wysłany:
Sro 15:51, 06 Sty 2010 |
|
orco


Dołączył: 17 Wrz 2009
Pochwał: 21
Posty: 497
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
| orco napisał: | | James Wilson jest osobą starannie unikającą konfliktów, powściągliwą i panującą nad emocjami. |
Czyli rozumiesz - voila . Może zamiast "starannie" bardziej pasowało by "wybitnie", albo jeszcze lepiej: James Wilson jest BOGIEM unikania konfliktów, powściągliwości i panowania nad emocjami.
Kadi wcale nie unika konfliktów, nie jest powściągliwa i nierzadko nie panuje nad emocjami. Nie ma drugiej, aż tak unikającej konfliktów, powściągliwej i panującej nad emocjami postaci w tym serialu (jak James Wilson) .
Wilson jest postacią wyrazistą tzn: ma swoją historię, swoje wątki, rozbudowany charakter, etc. ponieważ zajmuje zaszczytną drugoplanową rolę (zakładając, że pierwszoplanową zajmuje niepodzielnie Hałs)
Ale nie zmienia to faktu, że James Wilson jest BOGIEM unikania konfliktów, powściągliwości i panowania nad emocjami
Uważam, że nie istnieją tacy ludzie: aż tak unikający konfliktów, aż tak powściągliwi i aż tak panujący nad emocjami. Dlatego IMO jest sztuczny
Screeny piękne - dziękuję, ale... Ty znasz fabułę i wiesz co przedstawiają. Gdyby nie to, można by założyć że jest to np studium zadowolenia
|
|
|
Wysłany:
Czw 0:34, 07 Sty 2010 |
|
sunsee
Student medycyny

Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 8
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
OK, ale Twoim zarzutem, z którym się nie zgadzam, nie było to, że James Wilson unika konfliktów, ale że nie posiada emocji.
| sunsee napisał: | | Uważam, że nie istnieją tacy ludzie: aż tak unikający konfliktów, aż tak powściągliwi i aż tak panujący nad emocjami. Dlatego IMO jest sztuczny | Idąc dalej za Twoją logiką powinieneś też uważać, że postać Gregory'ego House'a jest sztuczna, bo nie ma ludzi aż tak zarozumiałych, aż tak chamsko bezpośrednich i aż tak genialnych.
Gdyby w serialu występowały postaci o pospolitym charakterze, to byłby on nudny.
Na jakiej podstawie stwierdzasz, że nie istnieją ludziey "aż tak unikający konfliktów, aż tak powściągliwi i aż tak panujący nad emocjami"? Bo nikogo podobnego nie spotkałeś? A ilu ludzi w życiu spotkałeś? kilkuset? tysiąc? NA ziemi żyje ponad 6,5 mld ludzi. Stwierdzenie, że żaden z nich nie jest "aż tak unikający konfliktów, aż tak powściągliwy i aż tak panujący nad emocjami" jest delikatnie mówiąc ignoranckie.
Jeśli nie jesteś na bieżąco z odcinkami i nie kojarzysz użytych przeze mnie scen (z ostatniego odcinka) to z przyjemnością przytoczę sytuacje z wcześniejszych sezonów. Które już widziałeś?
|
|
|
Wysłany:
Czw 8:37, 07 Sty 2010 |
|
orco


Dołączył: 17 Wrz 2009
Pochwał: 21
Posty: 497
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
Ja się zgadzam z orco, postacie w serialu może i są troche wyjaskrawione, ale tak jest w większości seriali, w końcu to fikcja.
I myśle, że sytuacje takiej jak płacenie za lunch Housa, to szczegóły. Wilson potrafi pokazać pazury, jak ma ku temu powód. Nie tylko jak chodziło o Amber, ale też w trzeciej serii gdy pojawił się Trriter. Albo często z nim pogrywa (jedzenie marchewek w 5s., to było świetne xD), męczy go swoimi moralnymi kazaniami, w ogóle obaj są dla siebie tacy "upierdliwi".
No i Wilson ma też świadomość, że House umiałby się dla niego poświęcić, i że ta przyjaźń jest dla niego ważna, już kilka razy tego dowiódł.
|
|
|
_________________ zaręczona z kochanym Gregiem :* na którego chcę być zawsze skazana
my soulmate Hambarr :*:* i Ulka95 moja mała siostra :*
córeczka Nemezis //maagdaa&sinaj spółka zóo z.o.o
Wysłany:
Czw 8:57, 07 Sty 2010 |
|
sinaj
Psychiatra


Dołączył: 02 Maj 2009
Pochwał: 35
Posty: 3873
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
witam! mam pytanie, jednak nie wiem gdzie je umieścić, więc piszę tutaj. wiecie może którą żoną Wilsona była Bonnie??
|
|
|
Wysłany:
Czw 22:45, 14 Sty 2010 |
|
Inka86
Student medycyny

Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 4
Miasto: kraków
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
Bonnie była jego drugą żoną. House w 3x20 "House Training" nazywa ją drugą ex-panią Wilson. Trzecia miała na imię Julie, a imię pierwszej (prawie na pewno) nigdy nie padło.
|
|
|
_________________ "To change the world, start with one step
however small, first step is hardest of all"
Wysłany:
Pią 0:04, 15 Sty 2010 |
|
orco


Dołączył: 17 Wrz 2009
Pochwał: 21
Posty: 497
|
| Powrót do góry |
 |
|
 |
|
dziękuję
|
|
|
Wysłany:
Pią 13:35, 15 Sty 2010 |
|
Inka86
Student medycyny

Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 4
Miasto: kraków
|
| Powrót do góry |
 |
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
mapa
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Czas generowania strony 0.15470 sekund, Zapytań SQL: 11
|