Ja także sie wzruszyłam, chociaż na filmach, serialach, a tym bardziej przy książkach niegdy nie płacze. Najbardziej poruszył mnie watek karteczki, którą Wilson znalazł po śmierci Amber pod poduszką Biedny Wilson strasznie mi go szkoda... Scena w autobusie, House & Amber, bardzo porusająca. Ogólnie odcinek bardzo dobry. Ciekawy, ale i wzrusajacy.
Sceny z Amber i z Wilsonem po prostu mnie wzruszyły.
Było to takie realistyczne, jakbym stała w prawdziwym szpitalu i oglądała jej śmierć. A House super się zachował - spróbował tej stymulacji mózgiem prądem i tabletek w poprzednim odcinku, chociaż mogło to go zabić.
Nie jestem zbyt wrażliwa, ale te sceny, płacz Wilsona są wspaniałym wyciskaczem łez. Chociaż już po raz któryś oglądam ten odcinek, to płaczę.
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach