Wiem, że wybór tego absolutnie najlepszego odcinka jest wyborem arcytrudnym, jednakże pomasakrujcie przez kilka sekund swoje szare komórki i spróbujcie dokonać niemożliwego!
Jeśli chodzi o mnie, stawiam na: 1x14 "Control" oraz 4x15 i 4x16 "House's Head" i "Wilson's Heart"
Poza tym, uwielbiam również 2x03 "Humpty Dumpty", 3x18 "Airborne", czy 5x11 "Joy to the World", ale... już nie tak bardzo jak trzy ww.
Wasza kolej!
Ostatnio zmieniony przez rocket queen dnia Czw 2:40, 25 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
_________________ Nancy: "What to do if you meet a mountain lion. Give the mountain lion some room. Don’t make eye contact. Talk to the lion softly..." Are you sure this isn’t what to do if you want to date a mountain lion? Wysłany:
Nie 22:45, 21 Gru 2008
jak na razie 3x08 i 3x12 (ten odcinek trochę filozoficzny jak dla mnie)
_________________ FUS foreverMAŁŻ SALAMANDRY:* sis - Sevir :**
– Ramdayal! Ramdayal!
– Wiesz, jak on ma na imię?
– Nie, ale wygląda na Ramdayala.
"Dziś... już dziś podziel się swoją radością, już dziś pomódl się przez chwilę, już dziś uroń choć jedną łzę, już dziś zacznij żyć naprawdę, już dziś zacznij marzyć. Dziś... Bo nigdy nie wiesz... czy nadejdzie jutro." - KHNH
Fajhny jest też 3x18 kiedy Wilson prowadzi owieczki House'a a House musi sobie radzić z chorobą w samolocie.
i 4x05 - Mirror, mirror ^^ fajny mieli przypadek z syndromem Giovaniniego
Ostatnio zmieniony przez Caellion dnia Nie 3:51, 04 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz
_________________ FUS foreverMAŁŻ SALAMANDRY:* sis - Sevir :**
– Ramdayal! Ramdayal!
– Wiesz, jak on ma na imię?
– Nie, ale wygląda na Ramdayala.
"Dziś... już dziś podziel się swoją radością, już dziś pomódl się przez chwilę, już dziś uroń choć jedną łzę, już dziś zacznij żyć naprawdę, już dziś zacznij marzyć. Dziś... Bo nigdy nie wiesz... czy nadejdzie jutro." - KHNH
Dla mnie każdy sezon miał jakiś wyjątkowy odcinek, który mi zapadł w pamięć, a sezon 3 miał masę takich odcinków, ale gdybym miała wybrać takie najlepsze z najlepszych to 4x15 "House's Head" i 4x16 "Wilson's Heart".
na tych dwóch ostatnich ryczałam jak głupia za każdym razem, kiedy je oglądałam.........
_________________ "- And so the lion fell in love with the lamb...
- What a stupid lamb.
- What a sick, masochistic lion" - cytat z "Twilight"
Banner by Ewel Wysłany:
Nie 16:50, 28 Gru 2008
415 i 416 to dla mnie absolutny majstersztyk! Odcinki IDEALNE, w których nie zmieniłabym ani fragmentu sceny, ani jednej kwestii. Co ciekawe, oba nakręciła ta sama osoba: Peter Blake. Facetowi powinno się pomnik postawić! (czy coś w ten deseń ) Co się natomiast tyczy scenariuszy, to "popełnili" je Greg Yaitanes (ale to nie powinno dziwić, bo facet pisze fantastyczne odcinki - nie tylko "House'a MD") i Katie Jacobs. Idealne trio! Jak dla mnie, powinni zdecydowanie częściej współpracować!
_________________ Nancy: "What to do if you meet a mountain lion. Give the mountain lion some room. Don’t make eye contact. Talk to the lion softly..." Are you sure this isn’t what to do if you want to date a mountain lion? Wysłany:
Nie 16:57, 28 Gru 2008
zdecydowanie popieram...... i ten moment, kiedy House siedzi na tym krześle w sali operacyjnej i ta łza spływająca z jego ślicznego oczyska...... sama już płakałam... i na końcu, jak Amber umierała... i to spojrzenie Wilsona na House'a, chociaż facet o mało życia nie stracił... swoją drogą, wszystkie jego ryzykankie próby były niesamowite . I ten Hot Huddy Dance.. On naprawdę przekonująco krzyknął "Nie!" i jeszcze to powtórzył z takim zdziwieniem i przekonaniem, jak ktos może wątpić w to, że on tego chce . I jego bohaterskie ratowanie Amber w autobusie..............
_________________ "- And so the lion fell in love with the lamb...
- What a stupid lamb.
- What a sick, masochistic lion" - cytat z "Twilight"
Banner by Ewel Wysłany:
Nie 17:01, 28 Gru 2008
Amandi, dla mnie żaden inny odcinek nie był wyładowany takim ogromnym ładunkiem emocjonalnym, jak dwupak 415 & 416! Wystarczyłaby, bowiem mała iskra, a wszystkich nas zmiotłoby z powierzchni Ziemi Blake ma MEGA talent!
_________________ Nancy: "What to do if you meet a mountain lion. Give the mountain lion some room. Don’t make eye contact. Talk to the lion softly..." Are you sure this isn’t what to do if you want to date a mountain lion? Wysłany:
Nie 17:13, 28 Gru 2008
Amandi, dla mnie żaden inny odcinek nie był wyładowany takim ogromnym ładunkiem emocjonalnym, jak dwupak 415 & 416! Wystarczyłaby, bowiem mała iskra, a wszystkich nas zmiotłoby z powierzchni Ziemi Blake ma MEGA talent!
Do tej wypowiedzi chyba już nic nie mogę dodać . Podobał mi się również odcinek "Airbone". Fajna sceneria w samolocie no i bardzo spokojny House .
Amandi, dla mnie żaden inny odcinek nie był wyładowany takim ogromnym ładunkiem emocjonalnym, jak dwupak 415 & 416! Wystarczyłaby, bowiem mała iskra, a wszystkich nas zmiotłoby z powierzchni Ziemi Wink Blake ma MEGA talent!
cytuje bo swietnie powiedziane... to jest w sumie jedyne odcinki House'a gdzie naprawdę plakałem... istny majstersztyk z tego... będę sobie często ogladał to zapewne... i B.Z. nie wydaje się już taka zła.
_________________ FUS foreverMAŁŻ SALAMANDRY:* sis - Sevir :**
– Ramdayal! Ramdayal!
– Wiesz, jak on ma na imię?
– Nie, ale wygląda na Ramdayala.
"Dziś... już dziś podziel się swoją radością, już dziś pomódl się przez chwilę, już dziś uroń choć jedną łzę, już dziś zacznij żyć naprawdę, już dziś zacznij marzyć. Dziś... Bo nigdy nie wiesz... czy nadejdzie jutro." - KHNH
Moje ulubione z tych co mi tak dokładnie w głowie zostały to 4x15 i 5x7
_________________ avek ukradziony Juniuś, nie mogłam się powstrzymać i nie spoilerować banerek wynaleziony na fanpopie Moje siostrzyczka Nemezis i Sevir i nasza mamuta Maagda Mój prywatny, jedyny i niezastąpiony kaloryferek Alan
Fani Bones głosujcie na serial TUTAJ Wysłany:
Sro 22:35, 14 Sty 2009
Ja uwielbiam odcinek "distractions", gdy House podszywając się pod Cuddy zaprasza na wykład Webera, a potem testuje na sobie jego lek na migrenę. Te sceny, w których śpi pod stołem są komiczne po prostu.
ja dodam do mojej listy jeszcze "The Itch", "Airborne" i "Family", bo są przezabawne:
- 5x07, bo scena z komarem i tragiczną śmiercią House'a w wybuchu spowodowanym jego głupotą , powaliła mnie na kolana . Tak samo, jak "uczucia" Wilsona do Cuddy, podwózka House'a na samym końcu po jej dom (dureń, polazł sobie :/ z powrotem) i całe to zamieszanie z pocałunkiem
- "Airborne", wiadomo....... moje ukochane "Not funny" i "ha-ha" zawsze mnie rozbrajają , no i te Huddy sceny i oczywiście trójka pasażerów jako zespół
- "Family" odcinek z Hectorem , upadkiem House'a na odgryzionej lasce :hahaha", otwarte drzwi i jego "Och, zostawiłem otwarte drzwi... pewnie mi piesek uciekł... i wpadł pod autobus...tramwaj...albo KOWADŁO .... o... jeszcze tu jesteś... Jest tutaj! ...... Gdzie jest moje stereo?" oraz pożegnanie z kulejącym psiakiem... słodkie i smutne ...
_________________ "- And so the lion fell in love with the lamb...
- What a stupid lamb.
- What a sick, masochistic lion" - cytat z "Twilight"
Banner by Ewel Wysłany:
Sob 22:47, 31 Sty 2009
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6Następny
Strona 1 z 6
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach