3x12 "One Day, One Room"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Strona Główna -> Dyskusje o odcinkach -> Sezon 3
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Wiadomość Autor

Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

3x12 "One Day, One Room"

Opinie o odcinku

Opis odcinka: http://www.housemd.info.pl/episodes/107/3x12-one-day-one-room.html

-----------------

Caellion napisał:
3x12 (ten odcinek trochę filozoficzny jak dla mnie)
Fakt. Poza tym, House strasznie pozytywnie zaskoczył mnie swoją postawą w tym właśnie odcinku. Nie zredukował pacjentki tylko do jej choroby - potraktował ją, jak czującego, cierpiącego człowieka (choć nie zaangażował się tak bardzo, jak w 1x14); starał się, aby doszła do siebie zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym.

Co się, natomiast tyczy "filozofii" - trochę szkoda, że prawie każda odpowiedź tej dziewczyny brzmiała tak samo: "I don't know". W tym momencie nie można, bowiem mówić o dyskusji, a o monologu House'a (skądinąd bardzo ciekawego). Gdyby scenarzyści lepiej nakreślili postać pacjentki; dodali jej głębi i polotu, skonstruowali kogoś, kto naprawdę ma coś do powiedzenia, to wyszedłby naprawdę świetny dialog: dialog osoby wierzącej i ateisty, rozmowa dwojga skrzywdzonych i cierpiących, medyka i filozofa.



PostWysłany: Czw 1:50, 25 Gru 2008
rocket queen
Pumbiasta Burleska



Dołączył: 19 Gru 2008
Pochwał: 57

Posty: 3122

Powrót do góry




Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie zredukował.. bo nie było choroby (nie licząc wenerycznej) ale i tak House ciągle powtarzał, dawał do zrozumienia że nie pasuje mu ta sytuacja i chciałby jak najszybciej dalej być sobą, bo przy niej stawał się inny.

Cytat:
trochę szkoda, że prawie każda odpowiedź tej dziewczyny brzmiała tak samo: "I don't know"


Ale czy osoba którą zgwałcili znalazłaby na wszystkie pytania odpowiedzi? Zresztą House'a nie interesowały odpowiedzi... ba nawet na początku nie interesowała go ona, ale później zaczęła go intrygować... bo nie mógł zrozumieć czemu akurat on, czemu tak bardzo potrzebowała jego obecności. a jej odpowiedzi 'I don't Know' były najczęściej odpowiedzią na pytanie House'a: 'Why me?' Może i świetny dialog by z tego wyszedł, ale: 1. musieliby poświęcić na to cały odcinek. 2. Pokręcona filozofia tak pokręconego faceta jak House w zbyt duzych dawkach popsułaby wszystko... w Housie najfajniejsze jest to, ze nie można go zaszufladkować, że nie da się go całego poznać od razu... nie wszystko jest w nim zapisane jak w książce.
No i nie zapominajmy, że House lubi być sam... nie potrzebuje rozmawiać. A jej wcale nie chodziło o dysputę na temat filozofii, bo to wyszło przy okazji aborcja czy nie... chodziło jej o normalną rozmowę - o pogodzie, o ciuchach, o wszystkim i o niczym... a powiedzmy sobie szczerze House się do tego nie nadaje



_________________
FUS forever

sis - Sevir :**

... i dopiero wtedy stało się światło

"you are still terribly afraid to be hurt, your imaginary sadism shows that. so afraid to be hurt that you want to take the lead and hurt first." "Only with you, eternity wouldn't be boring."

PostWysłany: Czw 2:38, 25 Gru 2008
Caellion
Dziekan Medycyny
Dziekan Medycyny



Dołączył: 21 Gru 2008
Pochwał: 15

Posty: 5591

Miasto: Bełchatów/łódź
Powrót do góry

Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Caellion napisał:
Nie zredukował.. bo nie było choroby (nie licząc wenerycznej)
Nieprecyzyjnie się wysłowiłam. Chodziło mi o to, że nie potraktował tej dziewczyny, jak każdego innego pacjenta: nie wypisał recepty i nie odesłał do domu. Zainteresował się człowiekiem, a nie jego dolegliwościami somatycznymi.

Cytat:
Zresztą House'a nie interesowały odpowiedzi...

Moim zdaniem interesowały i to nawet bardzo. Za każdym razem, gdy ta zgwałcona dziewczyna prezentowała swój punkt widzenia dot. jakiejś konkretnej kwestii, ten rozważał możliwość, że może się mylić. Pokazał w ten sposób, że po pierwsze: interesują go odpowiedzi, po drugie: że liczy się z czyimś zdaniem.


Tak, czy inaczej: odcinek ten na pewno wyrwał się z typowego schematu (wiem, że to niezbyt precyzyjne określenie) i dzięki temu był naprawdę ciekawy i - co więcej - refleksyjny. Pacjentka była jedną z nielicznych, które sprawiły, że na co dzień zatwardziały i cyniczny doktor przełamał się, otworzył.

H: Jeśli będziemy rozmawiać o niczym, nic się nie zmieni.
P: Może jednak?
H: Jak?
P: Czas. Czas zmienia wszystko.
H: Tak ludzie mówią. To nieprawda. Świat zmienia działanie. Bierność ... zostawia świat bez zmian.

Bardzo lubię ten fragment rozmowy.



PostWysłany: Czw 10:06, 25 Gru 2008
rocket queen
Pumbiasta Burleska



Dołączył: 19 Gru 2008
Pochwał: 57

Posty: 3122

Powrót do góry

Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

H: Co prawda byłem w niewłaściwym miejscu|o niewłaściwej porze,
ale ważniejsze jest, że się do tego nie nadaję.

H: Czyli potrzebujesz wiary,|że facet, który ci to zrobił, będzie ukarany.
P: Potrzebuję wiary,|że wszystko ma jakieś znaczenie.
Potrzebuję takiej pociechy.
H: Ta. Czujesz się pocieszona?
Jest ci teraz dobrze, czujesz wewnętrzne ciepło?
P: Mnie zgwałcono. A jaką ty masz wymówkę?
Myślisz, że facet, który mi to zrobił,|ma wyrzuty sumienia?
H: To by ci pomogło? Poczułabyś się lepiej?
P: Dlaczego zawsze to robicie... pytacie, dlaczego zadaję pytania,|zamiast po prostu na nie odpowiedzieć?
H: Bo odpowiedź mnie nie interesuje.

tutaj ewidentnie widać, że odpowiedzi House'a nie interesują.. dla niego nie mają znaczenia . A także że nie nadaje się do tego typu rozmów.

a jakbym miał wybierać ulubiony tekst

P: Mniej więcej tak samo.
H: Dobrze. Procedura aborcji nie jest przyjemna.
P: Nie chcę aborcji.
H: Chcesz urodzić dziecko?
P: Aborcja to morderstwo.
H: Prawda. Tu chodzi o życie, i ... ...powinnaś je przerwać.
P: Każde życie jest święte.
H: Daj spokój. Rozmawiaj ze mną.|A nie rzucaj sloganami.
P: - To prawda.|
H: - To bez znaczenia.
P: Każde życie jest ważne w oczach Boga.
H: Nie dla mnie, nie dla ciebie. Sądząc z liczby klęsk żywiołowych,|dla Boga też nie.
P: Ty po prostu lubisz się sprzeczać.
H: Ta! Jasne. Co z Hitlerem? Jego życie też było dla Boga święte?
Ojciec twojego dziecka,|jego życie też jest święte?
P: Moje dziecko nie jest Hitlerem.
H:Albo każde życie jest święte, albo...
(...)
P:To morderstwo.|Jestem przeciw. Ty jesteś za?
H: W ogólności, nie.
P: W przypadku nienarodzonych dzieci?
H: Tak. Problem wyjątków od reguł|polega na ustaleniu granicy.
Zabicie tego dupka, który ci to zrobił,|może mieć sens. Ale gdzie nakreślimy granicę? Których dupków zabijemy,|a którym pozwolimy nadal być dupkami? W przypadku aborcji mamy ten luksus,
że możemy pokręcić o trymestrach, ale ostatecznie mamy śliczną, czystą granicę:|narodziny.

oraz

H: Czemu mi ufasz?
P: Nie wiem. Nie moglibyśmy po prostu...
H: - To nieracjonalne!
P:Nic nie jest racjonalne.
H: Wszystko jest racjonalne.
P:Zgwałcono mnie. Wytłumacz, jaki to ma sens.
H: Jesteśmy samolubnymi zwierzętami|pełzającymi po ziemi.
Ale ponieważ mamy mózgi,|to jeśli postaramy się naprawdę mocno,
możemy czasami aspirować to czegoś,|co nie jest czystym złem.



_________________
FUS forever

sis - Sevir :**

... i dopiero wtedy stało się światło

"you are still terribly afraid to be hurt, your imaginary sadism shows that. so afraid to be hurt that you want to take the lead and hurt first." "Only with you, eternity wouldn't be boring."

PostWysłany: Czw 18:52, 25 Gru 2008
Caellion
Dziekan Medycyny
Dziekan Medycyny



Dołączył: 21 Gru 2008
Pochwał: 15

Posty: 5591

Miasto: Bełchatów/łódź
Powrót do góry

Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ok, kwestia interpretacji Smile Mnie po prostu komunikaty werbalne nie pasują do tych niewerbalnych.


Co do innych ciekawych fragmentów serialu, to strasznie rozbawił mnie Chase i jego "keep her asleep" - w końcu, nie ma to jak dobra rada! No i jeszcze pacjenci z kliniki Very Happy Miny House'a, zmieniającego co chwilę gumowe rękawiczki - obłędne i absolutnie bezcenne!

H: How old are you?
P: Thirty.
H: And you've never seen an after school special? Dawson's Creek? How do you get to thirty and not know about condoms?



PostWysłany: Czw 22:02, 25 Gru 2008
rocket queen
Pumbiasta Burleska



Dołączył: 19 Gru 2008
Pochwał: 57

Posty: 3122

Powrót do góry

Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

tak racja to też było dobre... jedni mu radzili by kłamał, drudzy żeby mówił prawdę - a Chase po prostu uśpij ją.

a zapomniałem i o tym tekście:

C: Rozmawia o tym, co się stało. Duża sprawa. Świetnie się spisałeś.
I każdy ci powie,|że to właśnie musieliśmy zrobić, jeśli chcieliśmy jej pomóc, prawda?
H: Tylko, że to nie tak. Wyciągnęliśmy z niej tę historię,|wmawiając sobie, że to jej pomoże, i jesteśmy z siebie bardzo zadowoleni. Ale być może udało nam się tylko|doprowadzić dziewczynę do płaczu.
W: To czemu zgodziłeś się...
H: Ponieważ nie wiem.
W: Będziesz śledził jej przypadek?
H: Jeden dzień. Jeden pokój.



_________________
FUS forever

sis - Sevir :**

... i dopiero wtedy stało się światło

"you are still terribly afraid to be hurt, your imaginary sadism shows that. so afraid to be hurt that you want to take the lead and hurt first." "Only with you, eternity wouldn't be boring."

PostWysłany: Pią 1:44, 26 Gru 2008
Caellion
Dziekan Medycyny
Dziekan Medycyny



Dołączył: 21 Gru 2008
Pochwał: 15

Posty: 5591

Miasto: Bełchatów/łódź
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Strona Główna -> Dyskusje o odcinkach -> Sezon 3 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Mapa użytkowników | Mapa tematów
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Czas generowania strony 0.10691 sekund, Zapytań SQL: 14