P.S. I love you [5/yyy... 13?]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Strona Główna -> Huddy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Wiadomość Autor

Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Muahaha!
No to kolejny ep Very Happy Wiem, że długo czekaliście - przepraszam.
Z dedykacją dla wszystkich czytelników :*

***

Miła Niespodzianka – List Piąty

Niespodzianki. Któż z nas ich nie lubi? Tych miłych, słodkich niespodzianek, które przywołują na twarz uśmiech. Tych, które umacniają nasz dobry humor, które pomagają przetrwać ciężkie chwile. Nieodłączna część naszego życia, nie zawsze dobra, ale jednak nieodłączna. Bo czym byłoby nasze istnienie bez niespodzianek?

***

- Wujku Jimmy… - Mała Rachel nie dawała za wygraną, patrząc na niego wzrokiem, któremu nikt nie był w stanie odmówić. – Proooszę…
- Mama się wścieknie – odpowiedział.
Jednak tak naprawdę nie to było powodem, dla którego usilnie próbował zmusić Rachel do zmianę planów. Fakt faktem można uznać, że James cholernie bał się spotkania z TAKIM czymś.
Lisa Cuddy mogła zdecydowanie nie ucieszyć się z takiej niespodzianki.
- Nie wścieknie się. Przecież podobał jej się tamten husky u babci Blythe.
Jedno zdanie, które przywróciło wspomnienia. Całkiem niedawno, jakiś tydzień temu, Wilson, Cuddy i Rachel wybrali się do matki House’a. Tak, tak, matki HOUSE’A. Co najdziwniejsze, wybrali się tam na jego wyraźne polecenie. Kobieta wreszcie uwierzyła, słysząc częste zapewnienia z ust Jimmy’ego, że jej syn nie był gejem. Ba, że nawet nie miał w sobie żadnej cząstki geja. Wilson widział jak patrzyła na Cuddy, zapewne zakładając, że ma przed oczami wybrankę swojego syna. Dlatego uparła się, żeby mała Rachel mówiła do niej per „babciu”.
- Taaaak – odpowiedział przeciągle. Nagle przypomniały mu się rozmowy odbywane z Housem. Ta mała istotka zdecydowanie miała coś z niego. – Ale nie wyrażała się entuzjastycznie jeśli chodzi o posiadanie takiego psa. – Przerwał, patrząc na minę dziewczynki. – Dobrze, już dobrze. Najwyżej zwalimy na House’a – dodał z uśmiechem.
Rachel rzuciła mu się na szyję, mocno ją obejmując. Przytuliła się do niego.
- Dziękuję!
Dla takich chwil warto żyć, pomyślał Jimmy. Co z tego, że Cuddy mnie zabije?

***

Wchodząc do swojego mieszkania, Wilson poczuł coś dziwnego. Sięgnął po listy, przed chwilą wyjęte ze skrzynki i nagle zrozumiał co się stało. Serce zatrzymało się na chwile, kiedy jego oczom ukazało się tak dobrze znane pismo.
Rozerwał kopertę i nawet nie siadając pochłaniał wzrokiem każde słowo.

Cześć Jimmy.

Tęskniłeś za mną? Wiem, że zżera Cię zazdrość, którą próbujesz stłamsić w zarodku, ale Ci się nie udało! Ha! Święty James Wilson wreszcie zaczął przypominać człowieka!
Moja gitara jest moją własnością, która darzy miłością tylko mnie. Jeśli ją chcesz to dobrze, pisałem już Cuddy, tylko naucz się najpierw grać na jakiejś innej! Spełnię w końcu swoją groźbę i odwiedzę Cię zza grobu. Myślisz, że to będzie miła wizyta?
Jimmy, Jimmy, kto Ci podkrada lunch? Kto wkurza ciągłymi uwagami? Kto podejrzewa o romanse? Twoje życie beze mnie musi być niezwykle trudne… (a raczej nudne!)
Więc jesteś z Mary. Tą głupią blondynką z pediatrii. Przecież ona jest jeszcze gorsza niż Dwulicowa Ździra! Wiem, że lubisz tego typu kobiety, ale zawiodłeś mnie. Jesteś taki przewidywalny.
Mam nadzieję, że jesteś dobrym wujkiem dla Rachel. I kontynuujesz moje dzieło. Bo jeśli okaże się, że zrobiłeś z niej słodką, miłą dziewczynkę to osobiście Cię zatłukę. Pamiętaj, że oberwanie moją laską boli!
Jak tam ploteczki? Wszyscy mówią już o ciąży Cameron? A może, kiedy nie ma już mnie, nikt jeszcze o tym nie wie?
Wilson, byłeś zazdrosny. Nie rozumiem jak mogłeś być zazdrosny o mnie nawet po śmierci. Wiem, że mnie kochałeś, ale do tego stopnia? Mówiłem, że nie jestem gejem! Pomimo tego, co mówi moja matka!
Dlaczego byłeś zazdrosny? Błąd. Powinienem inaczej postawić to pytanie. Dlaczego byłeś o mnie zazdrosny w TAKIM stopniu? Jimmy, naprawdę myślałeś, że nie traktowałem tego wszystkiego poważnie? (Okay, nazywam się House. Nie traktuję niczego poważnie.) Myślałeś, że wykradanie frytek było tylko zwykłym gestem? Kumple zawsze przed dziewczynami, stary. Pamiętaj o tym!
Cóż, gdybym nie był sobą zdobyłbym się na jakąś ckliwą gadkę o naszej przyjaźni. Ale jestem sobą, więc nie licz na żadne wyznania z mojej strony. Nie jestem aż tak bardzo pijany.
Co mogę napisać, drogi przyjacielu? Żebyś przestał tak reagować na moje nazwisko? Żebyś zaczął zapominać? Wiadomym jest, że chcę, żeby ludzie o mnie pamiętali. O mnie jako o błyskotliwym, niesamowicie inteligentnym i nieziemsko przystojnym facecie. (Nie musiałeś teraz prychać!) Ale, Jimmy, opanuj się trochę. Przecież byłem tylko Housem (albo aż Housem). Spokojnie. Korzystaj z życia.
A. Wiedziałem, że chciałem Ci za coś podziękować. Za wypisywanie recept na Vicodin! Wiem, że Cię do tego zmusiłem, ale nie miałem wyjścia. Dziękuję, że mi je wypisywałeś. (Przynajmniej nie musiałem wchodzić w konflikt z prawem. Okay, poprawka. Nie musiałem wchodzić w konflikt z prawem zbyt często.)
Pewnie wierzysz, że jestem w jakimś lepszym miejscu. Cóż, Twoja wiara. Nie muszę Ci uświadamiać, że to głupota. Prawda?
No, Jimmy, nie bądź więc zazdrosny i ciesz się z listu, który otrzymałeś.
A o gitarze pamiętaj!

House

P.S. Albo jesteś idiotą, albo wcale mnie nie znasz. Pomyśl nad tym testamentem!


Po raz pierwszy od długiego czasu na twarzy Jamesa Wilsona zagościł szczery uśmiech. Uśmiech, który miał już nigdy nie zniknąć…



Autor postu otrzymał pochwałę.

_________________

Osoba, która doprowadza mnie do największego szału to ja sama. (J.C.)
Moje [nie]najnowsze dziecko Wink -> Komentarze karmią Wena Very Happy
Huddy w starym stylu -> Wen[ta] jest głodny Very Happy

PostWysłany: Pon 16:24, 22 Lut 2010
Schevo
Fikopisarz Miesiąca
Fikopisarz Miesiąca



Dołączył: 22 Gru 2008
Pochwał: 5

Posty: 368

Powrót do góry




Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

och, Schevo, po raz kolejny mnie zaczarowałaś swoim listem! Jest taki, taki Hilsonowy.

Cytat:
Myślałeś, że wykradanie frytek było tylko zwykłym gestem? Kumple zawsze przed dziewczynami, stary. Pamiętaj o tym!
hahaha



_________________

jestem aniołem stróżem Guśki Very Happy :* i Anielską Ciotką Nutt ikonki z własnej szafy FanArt (zapraszam na przymiarki;))

PostWysłany: Pon 16:49, 22 Lut 2010
Charlotte_May
Dermatolog
Dermatolog



Dołączył: 05 Sie 2009
Pochwał: 8

Posty: 915

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Strona Główna -> Huddy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Mapa użytkowników | Mapa tematów
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Czas generowania strony 0.04766 sekund, Zapytań SQL: 14